Podziel się:

W Rajgrodzie nad jeziorem
śmiech słychać rano i wieczorem
A z powodu tego to wynika
że na obóz przyjechała tam Klika
Przez całe dwa tygodnie
reprezentowaliśmy Kraków godnie
Niegroźna nam była temperatura niska
gdy śpiew rozlegał się wokół ogniska
Kiedy gra w siatkę odchodziła
cała ekipa się gromadziła
I nawet nie przeszkadzały piżamy
gdy w nocy zaczynały się tany
A na pewno nikt nie ziewał
gdy pod namiotem pan uroczo śpiewał
Kiedy zbyt długo brakowało słonka
szliśmy do centrum kultury zwanego biedronka
Damom czasem smutno bywało
bo ciucharni im brakowało
Lecz dla humoru poprawy
Prezes zakupił ekspres do kawy
Niestety wszystkim zrzedła mina
gdy wysiadła ów maszyna
Już od samego śniadania
zapisywała się kolejka do kajakowania
Co po nie którzy – aż się wzruszę
na spływie gubili kapelusze
I choć wietrzna pogoda była
zagłówka się nie utopiła
Nasi dzielni chłopcy za punkt honoru mieli
Aby wszystkie damy zaznały w jeziorze kąpieli
Zaś na wycieczce w Wilnie
pani przewodnik słuchaliśmy pilnie
Te cudne dni tak szybko minęły
aż na końcu łzy popłynęły
Tak niezwykle atrakcje
dają tylko z Kliką wakacje
Bo jest wesoło i się nikomu nie nudzi
gdy ma się wokół tak wspaniałych ludzi

Autor: Marta Dąbkowska